ikony
 

Tanie ogrzewanie, czyli jak zredukować koszty ogrzewania domu za pomocą rolet


Sezon grzewczy w pełni, a w raz z nim – znacznie wyższe rachunki za ogrzewanie. Cierpią szczególnie właściciele domów jednorodzinnych oraz ci, którzy ogrzewają dom za pomocą gazu – w tych miesiącach opłaty za ogrzewanie mogą wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Czasem bywa też, że mimo systematycznego grzania i rozkręcania grzejników do maksimum, temperatura w domu wciąż jest zbyt niska. Po wyeliminowaniu takich przyczyn jak zapowietrzone kaloryfery czy niesprawna instalacja, warto przyjrzeć się miejscom, które sprzyjają utracie ciepła. 

Eksperci już dawno określili newralgiczne miejsca, którymi ciepło „ucieka” z domu. Najwięcej ciepła traci się przez dach – ilość ta waha się od 20 do 30%. Rozwiązanie tego problemu jest stosunkowo proste, wystarczy bowiem odpowiednio zaizolować sam dach lub strop bezpośrednio pod nim, by znacząco zniwelować straty energetyczne. Podobnie sprawa wygląda w przypadku ścian – tu również istotna jest odpowiednia termomodernizacja, która uniemożliwi ciepłu przenikanie przez mury. Kolejnym miejscem, przez które ciepło lubi pouciekać są wszelkiego rodzaju okna i przeszklenia – szacuje się, że generowane przez nie straty energetyczne sięgają wartości rzędu 10 – 20%. Co ciekawe, rozwiązanie tego problemu nie wymaga dużych nakładów finansowych i pracy, a efekty widać w wyraźnie niższych rachunkach za ogrzewanie. Tym rozwiązaniem są rolety zewnętrzne i wewnętrzne, które jak żadne inne sprawdzają się w kwestii termoizolacji pomieszczeń.

 

Sposób 1 – rolety zewnętrzne

To, w jaki sposób okna przepuszczają temperaturę zależy przede wszystkim od ich struktury, wykorzystanego materiału oraz powierzchni. Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że to właśnie przez duże przeszklenia ciepło najszybciej ucieka z pomieszczenia. Jeśli dopiero budujesz dom, warto rozważyć zakup okien trzyszynowych, których innowacyjna technologia zapobiega przenikaniu ciepła i sprawia, że czynnik ten wynosi mniej, niż 1 Uw. Jeśli jednak Twój dom wyposażony jest w standardowe, dwuszynowe okna, warto zainwestować w rolety zewnętrzne, które skutecznie zatrzymują ciepło i zapobiegają wychładzaniu się wnętrza.

 

 

Rolety zewnętrzne same w sobie doskonale izolują okna i przeszklenia, jednak jeśli zależy Ci, by maksymalnie wykorzystać ich potencjał, warto zwrócić szczególną uwagę na kilka zasadniczych kwestii. Pierwszą z nich jest idealne dopasowanie – choć wydaje się być to oczywiste, to wciąż wiele firm nie przykłada się do należnego pomiaru i zamontowania rolet zewnętrznych. Tymczasem jedynie doskonałe dopasowanie i brak szczelin zagwarantuje pełną izolację termiczną. Kolejną kwestią jest takie dopasowanie modelu rolet zewnętrznych, by pomiędzy nimi a szybą powstała jak największa przestrzeń wypełniona powietrzem – znajdujące się tam powietrze stanowi bowiem dodatkową warstwę izolacyjną. Profile, z których wykonana jest roleta powinny być wypełnione pianką uszczelniającą, która stanowi dodatkową ochronę termoizolacyjną. Odpowiednio dobrane i zamontowane rolety zewnętrzne we wszystkich oknach pozwalają zmniejszyć straty energetyczne o 25-40%, co przekłada się na realne obniżenie rachunków za ogrzewanie.

 

Sposób 2 – odpowiednie rolety wewnętrzne

Chociaż rolety zewnętrze są zdecydowanie najlepszym sposobem na ograniczenie strat energetycznych budynków, istnieją także mniej inwazyjne i tańsze rozwiązania. Odpowiednio dopasowane rolety wewnętrzne potrafią również w znacznym stopniu ograniczyć uciekanie ciepła.

 

 

Nie wszystkie rolety wewnętrzne sprawdzą się jednak w roli izolatora równie dobrze – najważniejsze bowiem jest to, by ściśle przylegały do ramy okiennej i uniemożliwiały powstawanie szczelin. Ważna jest także tkanina, z której roleta została wykonana – im grubsza splot, tym mniej ciepła będzie przez nią przenikać. Skutecznym rozwiązaniem są także rolety zaciemniające, pokryte od spodu warstwą gumy lub rolety typu Thermo, które wyposażone są w dodatkową, aluminiową warstwę odbijającą światło. Ten typ rolet sprawdzi się zresztą nie tylko zimą, jako sposób na zniwelowanie strat cieplnych pomieszczenia, ale także latem – gdy zależny nam na tym, by wnętrze nie nagrzewało się zbyt mocno.